Przejdź do głównej zawartości

Posty

All my exes live in Texas: Thanksgiving, Austin & Dallas

     We wtorek (22/11/2016) wyruszyliśmy do Texasu. Z okazji nadchodzącego Thanksgiving, czyli Święta Dziękczynienia, pojechaliśmy do Austin w Texasie żeby spędzić je z rodziną Pat (host mom).      Kojarzycie te zdjęcia, na których ludzie stoją koło znaku "Welcome to *tu wstaw nazwę stanu*"? Okazuje się, że zrobienie tych zdjęć jest o wiele trudniejsze, niż się zapowiadało. Znaki stoją przy autostradach albo drogach szybkiego ruchu i choćby nie wiem jak się starał, nie ma jak się przy nich zatrzymać.       Ale dla chcącego nic trudnego: chciałam mieć "Welcome to Texas" to mam. A że napis jest na drzwiach Texas Visitor's Center a nie na klimatycznym znaku drogowym, to inna sprawa.  Absolutnie uroczy sposób na zachęcenie do ochrony środowiska.       Dojechanie do Texasu zajęło nam 7 godzin, 4 postoje na toaletę i 2 przerwy na jedzenie. A ponieważ jestem kobietą z klasą, to i tak pierwszym zdaniem jakie wypowiedziałam do witających na
Najnowsze posty

O tym, jak nie napisałam posta przez miesiąc

Pamiętacie, jak sobie ładnie obiecywałam, że posty co tydzień? Hihihi... No nie wyszło. Może w tym miesiącu pójdzie lepiej.  Moim największym problemem nie jest wbrew pozorom samodyscyplina, a nuda. Zwyczajnie nie miałam o czym Wam pisać. No bo chodzę do szkoły, ale tu niewiele się zmienia. Moje dni są do siebie bardzo podobne i rzadko zdarza się, że wydarzy się coś bardzo ciekawego, o czym warto by napisać. Ale mimo wszystko postanowiłam coś tam wyskrobać.  W ten weekend pojechaliśmy do Branson w stanie Missouri. Byliśmy tam od czwartku do niedzieli (tak, jestem złą osobą i opuściłam dwa dni szkoły).  W czwartek, zaraz po przyjeździe, poszliśmy na obiad w Dixie Stampede. Dixie Stampede to takie miejsce zainicjowane przez Dolly Parton, gdzie je się obiad a w tym samym czasie na środku, na takiej arenie wypełnionej piaskiem, odbywa się przedstawienie. Biorą w nim udział ludzie, konie i trochę innych zwierząt, ale uwaga jest skupiona głównie na koniach. Było naprawdę fajnie i jeżeli kied